| Mini relacja z rollfestu 2004:
Na zawody wybraliśmy się mega ekipą - Chełmno, Inowrocław i Bydgoszcz. Po szybkiej podroży pociągiem dotarliśmy na miejsce. Szybko i sprawnie zarezerwowaliśmy sobie pokój, rozpakowaliśmy się, chwile odpoczęliśmy, a następnie umówiliśmy się już na jazdę. Wybraliśmy się na kilka miejscówek z czego najbardziej przypasiła mi pomarańczowa na morenie i radkowa. Powrzucaliśmy trochę triczków (m.in. pierdyknąłem pierwszego 360 soula na streecie) i pojechaliśmy nad Morze :) Wieczorem, jak to wieczorem była spoko imprezka. Następnego dnia rozpoczęły się już zawody, pojechaliśmy na naprawdę ciężkie miejscówy. Poszło dużo przedymanych tricków i była mega jazda. Była tez mega akcja z dresami :) Do finału dostało się kilka osób w tym holender. W ostatni dzień zawodów pojechaliśmy na miejscówkę finałową czyli szkole. Byliśmy tam dużo przed zawodami, wiec mogliśmy sobie trochę pośmigac na luzie. Powoli zjechała się wiara i zawody ponownie się rozpoczęły. Przedymaną sieczkę dawał Karakan robiąc m.in. 360 soul'a, 360 mizou, 360 outspin sweetstance i niewylądowanego 360 outspin top soula. Ostro dawał tez Jogurt, (wg. mnie największy zajawkowiec na zawodach) robił m.in. 360 truespin soula, true sawannah itd. Sędziowie dość kontrowersyjna decyzją postanowili dać jeszcze jedna miejscówkę do finałów - łamaną rurę, idealną na disaster... Niestety my musieliśmy jechać już na pociąg, ale jak wiadomo siekę zrobił holender robiąc disaster kanta. To na tyle. Pozdro.
| Pobierz: |
|
zdjecia z Rollfestu (spakowane rar'em - program do pobrania jest tu) |
|

|